Kiedy realistyczna grafika w grach spotyka się z prawem internetowym, może się zdarzyć dosłownie wszystko. Nawet to, że postać z gry Hideo Kojimy stanie się symbolem cyfrowego oporu.
Plot twist, którego nikt nie widział nadchodzącego
25 lipca 2025 roku Wielka Brytania wprowadzila UK Online Safety Act – prawo, które zmusza platformy internetowe do weryfikacji wieku użytkowników chcących uzyskać dostęp do treści dla dorosłych. Brzmi rozsądnie, prawda? No cóż, internet ma to do siebie, że zawsze znajdzie sposób na… kreatywne podejście do nowych regulacji.
I tym razem bohaterem tej historii został Sam Bridges – protagonista Death Stranding. Tak, dobrze czytasz. Postać z gry wideo stała się nieoczekiwanym sprzymierzeńcem w walce z brytyjskimi kontrolami wieku.
Jak to w ogóle działa?
Mechanizm jest tak prosty, że aż genialny. Gracze po prostu włączają tryb fotograficzny w Death Stranding, kierują kamerę telefonu na ekran i voilà – Sam Bridges „przechodzi” weryfikację wieku zamiast prawdziwej osoby.

PC Gamer przetestowało ten hack i potwierdziło jego skuteczność. Co więcej, działało nawet wtedy, gdy Sam miał na głowie kapelusz. Widocznie, brytyjskie systemy weryfikacji wieku nie są przygotowane na poziom realizmu, jaki oferuje współczesna grafika w grach.
Co w tym tak właściwie zabawnego?
Całą sytuację można streścić jednym memem: „Powiedz mi, że nie przemyślałeś tego, nie mówiąc mi, że tego nie przemyślałeś.”. Rząd brytyjski prawdopodobnie przewidział użycie VPN (które rzeczywiście wzrosło o 1400% po wprowadzeniu prawa), ale czy ktokolwiek mógł przewidzieć, że Death Stranding stanie się narzędziem obejścia przepisów?
To jak oglądanie sci-fi, gdzie AI przejmuje kontrolę nad światem, ale zamiast tego mamy postać z gry Kojimy, która rozwala brytyjski system weryfikacji.
Hideo Kojima znów uderza
Hideo Kojima już wcześniej udowodnił, że jego gry potrafią być meta na poziomie, którego nikt się nie spodziewa. Ale chyba nawet on nie przewidział, że jego dzieło zostanie wykorzystane do… tego. Sam Bridges, który w grze dostarcza paczki w postapokaliptycznym świecie, teraz dostarcza dorosłym Brytyjczykom dostęp do treści 18+. To daje energię typu „nie jestem zły, jestem pod wrażeniem”.
Reakcja społeczna: Big mood
Wprowadzenie UK Online Safety Act wywołało reakcję, która może być najlepiej opisana jako zbiorowe poruszenie w internecie. Petycja o uchylenie tego restrykcyjnego prawa zebrała już 300 000 podpisów, a ludzie wyrażają obawy o cenzurę internetu.
ProtonVPN odnotował 1400% wzrost rejestracji z Wielkiej Brytanii bezpośrednio po wprowadzeniu prawa. Bo najwidoczniej, nie da się po prostu wprowadzić kontroli internetu i spodziewać się, że ludzie będą siedzieć cicho.
Gracze spotykają się z polityką: niezamierzone konsekwencje
Ta cała sytuacja pokazuje coś więcej niż tylko absurdalność przepisów internetowych. To perfect example tego, jak technologia gaming może mieć konsekwencje w świecie rzeczywistym w sposób, którego absolutnie nikt nie przewidział.
Weryfikacja wieku online stała się hot topic w wielu krajach, ale UK Online Safety Act pokazuje, jak trudno jest skutecznie implementować takie rozwiązania bez tworzenia niezamierzonych luk prawnych.
Co dalej z UK Online Safety ACT?
Prawdopodobnie brytyjski rząd będzie musiał wrócić do planowania i przemyśleć na nowo swoje podejście do weryfikacji wieku. Bo jeśli postać z gry wideo może obejść twój system, to może nadszedł czas, aby przemyśleć całą sprawę?
Tymczasem internet już tworzy memy, a Sam Bridges nieoficjalnie stał się symbolem cyfrowego oporu. Nie wszyscy bohaterowie noszą peleryny – niektórzy po prostu dostarczają paczki w dystopijnej Ameryce.
Podsumowanie
Historia Death Stranding vs. UK Online Safety Act to perfekcyjna metafora dla tego, jak nieprzewidywalny może być internet. Kiedy realistyczna grafika spotyka się z regulacjami rządowymi, rezultat może być równie absurdalny co skuteczny.
Jedna rzecz jest pewna – Hideo Kojima może dodać do swojego CV „przypadkowo stworzyłem narzędzie do obywatelskiego buntu”. I szczerze? Szacunek.
Stay weird, internet. Stay weird.
