Po niemal dekadzie od premiery, Wiedźmin 3: Dziki Gon wciąż potrafi zaskoczyć swoich fanów. Najnowszy dowód na to dostarczył użytkownik Reddita o nicku skip13ayles, który mimo naliczenia ponad 1000 godzin rozgrywki natknął się na scenę, której wcześniej nigdy nie widział. I nie mówmy tu o jakimś obscurycznym easter eggu ukrytym w najdalszym zakątku mapy – chodziło o moment, który prawdopodobnie każdy gracz widział wielokrotnie, ale nie wszyscy zdecydowali się na niego zareagować.
Spis Treści
Czarodziej na stosie – czy warto interweniować?
Scena rozgrywa się niedaleko Novigradu, gdzie Geralt spotyka czarodzieja mającego zostać spalonym na stosie. Ten konkretny NPC to postać, którą gracze mogą kojarzyć z wcześniejszych etapów gry – to ten sam czarodziej, który obraźliwie wypowiadał się o Triss Merigold, nazywając ją „kulawą kaczką”.
Cholera. Pięć przejść, a ja za każdym razem po prostu stałem i patrzyłem, jak płonie. Chyba czas na szóste przejście.
Użytkownik reddita Anonimity101REKLAMA
Większość graczy prawdopodobnie przechodziła obok tej sceny obojętnie albo przyglądała się egzekucji z dystansu. W końcu facet nie był specjalnie sympatyczny, prawda? skip13ayles postanowił jednak wziąć sprawy w swoje ręce i zaatakował strażników, ratując czarodzieja przed płomienną śmiercią.
Plot twist, którego nie spodziewał się nikt
To, co stało się potem, zaskoczyło nie tylko samego gracza, ale i setki użytkowników Reddit. Uwolniony czarodziej podziękowuje Geraltowi i przeprasza za swoje wcześniejsze zachowanie. Biały Wilk doradza mu, żeby udał się do Triss, a później możemy zobaczyć tego samego NPC w grupie czarodziejów uciekających z Novigradu.
To może brzmi jak drobnostka, ale pokazuje, jak niesamowicie przemyślany jest świat Wiedźmina 3. Każda, nawet najmniejsza decyzja może mieć konsekwencje, a deweloperzy przewidzieli alternatywne scenariusze dla sytuacji, o których większość graczy nawet nie pomyślała.
Community dzieli się swoimi doświadczeniami
Po opublikowaniu klipu na Reddit, inne osoby zaczęły dzielić się własnymi doświadczeniami z tą sceną. Okazało się, że można ugasić płomienie rzucając zaklęcie Aard, co daje mieszkańcom chwilę na ucieczkę, zanim strażnicy ruszą do ataku. Niektórzy gracze odkryli tę mechanikę przypadkiem, inni – jak skip13ayles – po prostu przeszli do brutalnego rozwiązania problemu.
Dlaczego Wiedźmin 3 wciąż zaskakuje?
Ta historia idealnie obrazuje, dlaczego Wiedźmin 3 uznawany jest za jedną z najlepszych gier RPG wszech czasów. CD Projekt RED stworzył świat, który żyje własnym życiem, pełen małych detali i rozgałęzionych ścieżek fabularnych. Można przejść grę kilkukrotnie i wciąż odkrywać nowe elementy.
Przykład z czarodziejem to kropla w morzu możliwości. W grze znajduje się mnóstwo podobnych momentów – ocalenie wiedźmy może prowadzić do zniszczenia wioski, a jej zabicie do ocalenia mieszkańców. Każdy gracz ma nieco inne doświadczenie, co sprawia, że każde przejście jest unikalne.
Co to oznacza dla Wiedźmina 4?
To odkrycie jest szczególnie interesujące w kontekście nadchodzącego Wiedźmina 4. CD Projekt RED już zapowiedział, że nowa gra będzie kontynuacją tradycji poprzedniczki pod względem rozbudowanego świata i wielowątkowej narracji. Jeśli deweloperzy zachowają ten sam poziom detali i przemyślanych alternatyw fabularnych, czeka nas prawdziwa uczta dla fanów głębokich doświadczeń RPG.
Morał z historii
Historia skip13ayles pokazuje, że warto eksperymentować w grach, szczególnie w tych tak rozbudowanych jak Wiedźmin 3. Czasami decyzja, którą uznajemy za oczywistą (przejście obok płonącego czarodzieja), może pozbawić nas interesujących momentów fabularnych.
Czy po przeczytaniu tego artykułu macie ochotę na kolejne przejście Wiedźmina 3? Bo założę się, że większość z was nigdy nie próbowała uratować tego konkretnego czarodzieja. A może jednak? Dajcie znać w komentarzach, jakie ukryte elementy gry udało wam się odkryć po latach grania!
