Kiedyś gry wideo były prostą zabawą z kilkoma pikselami skaczącymi po ekranie, a teraz mamy produkcje, które wyglądają jak hollywoodzkie filmy z budżetami na poziomie produkcji kinowych. Ewolucja grafiki w grach to fascynująca podróż, która pokazuje, jak daleko zaszliśmy od prostych kształtów do fotorealistycznych światów. Przyjrzyjmy się, jak zmieniała się grafika w grach na przestrzeni lat i jakie kluczowe tytuły odegrały w tym procesie najważniejsze role.
Zaczynając od samego początku, lata 70. i 80. to era pikseli. Wtedy gry takie jak „Pong” i „Space Invaders” były absolutnym hitem. Grafika była prosta jak drut, ale kto by się tym przejmował? Graliśmy, bo to było coś nowego i ekscytującego. Pong to właściwie dwa prostokąty odbijające kwadrat – niby nic, ale wtedy to była rewolucja. Następnie przyszedł czas na „Pac-Mana” i „Donkey Konga”. Tu już widzieliśmy postacie i całe światy zbudowane z pikseli, które mimo swojej prostoty miały w sobie mnóstwo uroku.
Lata 90. przyniosły ze sobą znaczny skok jakościowy dzięki 16-bitowym i 32-bitowym konsolom, takim jak Sega Genesis i Super Nintendo. Gry takie jak „Super Mario World” i „The Legend of Zelda: A Link to the Past” zachwycały szczegółowością i kolorystyką. Wtedy też pojawiły się pierwsze próby tworzenia grafiki 3D. „Star Fox” na SNES-a wykorzystał chip Super FX, który umożliwiał generowanie prostych modeli 3D. Choć wyglądało to dość prymitywnie, było to preludium do nadchodzącej rewolucji.
I wtedy nadeszły lata 90. w pełnej krasie z PlayStation i Nintendo 64 na czele. „Super Mario 64” i „Final Fantasy VII” zrewolucjonizowały sposób, w jaki myśleliśmy o grafice w grach. Trójwymiarowe światy stały się normą, a gracze mogli eksplorować przestrzenie w sposób, który wcześniej był nie do pomyślenia. Mario biegał, skakał i pływał w trójwymiarowych poziomach, a Final Fantasy VII wprowadziło pełne filmowe przerywniki i postacie o bardziej szczegółowych modelach.
Na początku lat 2000., grafika w grach weszła na jeszcze wyższy poziom dzięki konsolom takim jak PlayStation 2, Xbox i GameCube. „Metal Gear Solid 2: Sons of Liberty” i „Halo: Combat Evolved” pokazały, że gry mogą być równie kinowe jak filmy, z realistycznymi animacjami i złożonymi środowiskami. Równocześnie, komputery PC zaczęły zyskiwać na popularności jako platformy do gier z grafiką, która mogła być jeszcze bardziej imponująca dzięki możliwościom sprzętowym i ciągłym aktualizacjom.
Kiedy pojawiło się PlayStation 3 i Xbox 360, grafika w grach zaczęła zbliżać się do fotorealizmu. „Uncharted: Drake’s Fortune” i „Gears of War” to tytuły, które zapierały dech w piersiach swoją szczegółowością i dynamiką. Twarze postaci zaczęły wyglądać jak prawdziwe, a środowiska były pełne życia i detali. W międzyczasie, „Crysis” na PC stał się legendarny dzięki swoim wymaganiom sprzętowym, ale też niesamowitej grafice, która była niespotykana w tamtym czasie.
Następnie przyszedł czas na PlayStation 4 i Xbox One, które jeszcze bardziej podniosły poprzeczkę. Gry takie jak „The Witcher 3: Wild Hunt” i „Red Dead Redemption 2” pokazały, że możliwe jest stworzenie otwartych światów o niesamowitej szczegółowości i realizmie. Woda wyglądała jak woda, trawa jak trawa, a postacie poruszały się i wyglądały jak prawdziwi ludzie.
Teraz, w erze PlayStation 5 i Xbox Series X, mamy do czynienia z grafiką, która czasem jest trudna do odróżnienia od rzeczywistości. „Demon’s Souls” remake na PS5 i „Cyberpunk 2077” na PC z ray tracingiem to przykłady gier, które wyglądają absolutnie oszałamiająco. Ray tracing, który realistycznie symuluje odbicia i światło, dodał nowy wymiar do grafiki w grach. Detale są tak dokładne, że możesz zobaczyć pojedyncze włosy na głowach postaci czy krople deszczu ściekające po ich twarzach.
Ewolucja grafiki w grach to historia ciągłego przekraczania granic. Od prostych pikseli po fotorealistyczne światy, technologia w grach wideo nieustannie się rozwija. Każda dekada przynosiła nowe możliwości, a gry takie jak „Pong”, „Super Mario 64”, „Halo”, „The Witcher 3” i „Cyberpunk 2077” stały się kamieniami milowymi na tej drodze. Patrząc na to, co już osiągnęliśmy, trudno sobie wyobrazić, gdzie grafika w grach pójdzie dalej, ale jedno jest pewne – przyszłość jest jasna (i bardzo, bardzo szczegółowa).
